Poniżej jest kilka porad na nieznośnego windowsa. Czasem od dużej ilości zainstalowanego oprogramowania dodatkowego, a czasem od jakiegoś wirusa system zaczyna spowalniać i trzeba się tym zainteresować. Jeśli powodem jest zainstalowane oprogramowanie, to jeszcze nie ma tragedii, ale jeśli nasz komputer stał się atakiem jakiegoś wirusa to już jest większy problem.
Na początek trzeba komputer przeskanować programem OTMoveIt, który można ściągnąć pod tym linkiem.
Następna sprawa to trzeba skontrolować jakie programy uruchamiają się podczas startu systemu. W tym celu klikamy na START i wpisujemy w okno URUCHOM taki zapis: msconfig. Pojawi się nam takie okno jak poniżej:
a następnie przechodzimy do zakładki Uruchamianie tak jak poniżej na obrazku:
Tutaj mamy procesy uruchamiane przy starcie systemu i praktycznie większość z nich można spokojnie wyłączyć. Jeśli nawet okaże sięże po restarcie coś tam nie działa to można włączyć z powrotem zaznaczając ptaszkiem. Po odznaczeniu klikamy Zastosuj i OK i uruchamiamy ponownie system. Wyskoczy komunikat.
Teraz można jeszcze oczyścić dysk z niepotrzebnych plików. Bywa że uzbiera się tego całkiem sporo i ta operacja może pomóc. W tym celu otwieramy Mój komputer i klikamy prawym klawiszem myszy na dysku C:, a następnie wybieramy z menu Właściwości i klikamy Oczyszczenie dysku tak jak na poniższym obrazku:
Można pozaznaczać tam w zasadzie wszystko i jeszcze przejść do zakładki Więcej opcji i tam na dole gdzie w ramcje napisane jest Przywracanie systemu, klikamy Oczyść. Zapyta się czy usunąć wszystkie punkty przywracania prócz ostatniego to zgodzimy się i OK.
Następnym krokiem jest przeskanowanie komputera programem Dr.WEB CureIt, który można pobrać z tej strony
I jeszcze jednym programem szukającym trojanów i malware, można przeskanować. Nazywa się FixIEDef i jest na przykład pod tym linkiem.
A teraz by sprawdzić wyniki poprzednich kroków i wejść na stronę skanera on-line pod tym linkiem. Ale niestety poprawnie działa tylko w przeglądarce IE… Jak cośznajdzie trzeba samemu ręcznie usunąć. Oczywiście można też skorzystać z innego programu antywirusowego.
Pierwsza domena została zarejestrowana w 1985r. 15 marca i jej nazwa to symbolics.com. Oczywiście rejestracja najstarszej domeny nie jest równoznaczna z najstarszą stroną internetową. Na stronie nie znajdziemy nic ciekawego, bo obecnemu właścicielowi chyba na tym nie zależy. Jest to bardzo dobry przykład na to, że strona pozostawiona bez jakiejkolwiek opieki może pozostać nie zauważona, nawet jeśli jest tak długo w Internecie. Dlatego też jeśli jesteś właścicielem domeny internetowej, nie zapominaj o niej i wprowadzaniu zmian na stronie.
Choć trzeba też zauważyć, że w czasie kiedy była rejestrowana ta domena nie było jeszcze Internetu. Internet jaki taki gdzie można przeglądać strony internetowe czyli choćby jakiś tekst w przeglądarce internetowej powstał znacznie później. Gopher, który był pierwszym systemem informacyjnym w sieci skupiającym różne protokoły powstał w 1991 roku. Natomiast IETF opublikował pierwszą specyfikację dla HTMLa w 1993 roku i w zasadzie dopiero od tego momentu można myśleć o Internecie jako o stronach internetowych do przeglądania treści i obrazków.
Poniżej lista zarejestrowanych pierwszych dzisięciu domen:
symbolics.com: 15 marca, 1985
bbn.com: 24 kwietnia, 1985
think.com: 24 maja, 1985
mcc.com: 11 lipca, 1985
dec.com: 30 września, 1985
northrop.com: 7 listopada, 1985
xerox.com: 9 stycznia, 1986
sri.com: 17 stycznia, 1986
hp.com: 3 marca, 1986
bellcore.com: 5 marca, 1986
Jak widać nie są to domeny pod którymi znajdziemy jakieś bardzo interesujące strony internetowe, a raczej strony należące do producentów oprogramowania lub też sprzętu komputerowego. W najlepszym wypadku do dziś działające firmy, ale nie dotyczy to wszystkich
Kupiłem laptopa za systemem “samoinstalującym” się przy pierwszym uruchomieniu. Rzecz w zasadzie normalna, choć w tym przypadku okazała się dla mnie dużą przeszkodą ponieważ, postanowiłem zainstalować inny system. Niestety w serwisie Samsunga nie potrafili mi udzielić pomocy, w jaki sposób można usunąć Viste lub też zainstalować inny system. Oni wspierają tylo ten jeden system lub też wyższe ale nie Linux!
Ponieważ każdy kto zakupi system Windows Vista (np. z laptopem) nie musi koniecznie na nim pracować. Jeśli tylko jest to wersja “Biznes” to można zainstalować starszą wersję systemu win, a poniekąd lepszą np. XP. I od tego zaczęła się moja przygoda. Jak dowiedziałem się, mając legalną wersję Windows Vista Business mogę zainstalować windows XP Professional i przy rejestracji systemu zadzwonić do znanej poniekąd firmy i poprosić o kod motywując to posiadaniem wersji wyższej wspominanego systemu. Wszyscy wiemy, że nie jest to super system, ale niewątpliwie wersja XP jest lepsza od Vista. A więc postanowiłem zainstalować. Niestety standardowe procedury tutaj zawodzą. Programy formatujące partycje z jakiś powodów nie potrafią sobie poradzić albo z systemem, albo też z tak skonfigurowanym laptopem firmy Samsung, że nie ma możliwości sformatowania. No przynajmniej ja nie znalazłem takiego programu.
Dlatego też, jeśli chcemy usunąć zainstalowaną Viste z laptopa Samsung P460 lub podobnego z równie opornym systemem to można to zrobić za pomocą płytki, którą dostarczyła nam firma producenta laptopa. Nazywa się ona odzyskiwanie systemu, ale kiedy uruchomimy komputer wybierając botowanie z tej płytki i po kilku kliknięciach akceptujących zainstalowanie systemu Vista (od nowa) docieramy do możliwości wyboru dysku to trzeba z tego skorzystać. Następnie będzie możliwość formatowania dysku i po wybraniu interesującej nas partycji z wcześniej zainstalowanym systemem, możemy bez problemu sformatować ją. Następnie proponuję anulować wszelkie procesy i uruchomić ponownie komputer już z płytką instalacyjną windows XP.
W tym momencie następuje bezproblemowa instalacja naszego wymarzonego systemu.
Jakie znaczenie ma tworzenie strony zgodnie ze standardem W3C? W zasadzie można by również zadać inne pytanie: Po co jest standard W3C skoro zadajemy sobie pytanie, jakie ma on znaczenie? Troszkę to filozoficzne, ale to dość częste pytanie przed jakim staje twórca strony internetowej i jej zleceniodawca (klient).
Otóż do pewnego stopnia strona MUSI być wykonana według tych standardów, bo w przeciwnym wypadku albo nie wyświetli się w przeglądarce lub też będzie wyświetlać się niepoprawnie. Problem polega na tym, że są błędy dopuszczalne i niedopuszczalne.
Dopuszczalne błędy to takie kiedy strona jest widoczna w przeglądarce i wyświetla się poprawnie, a jednak nie do końca jest wykonana według standardu W3C. I wtedy powstaje dylemat, czy poprawiać te błędy czy też nie.
Oczywiście jeśli popełniło się błędy niedopuszczalne to konieczność ich poprawienia jest bez sprzeczna. Strona ma i powinna się wyświetlać w każdej przeglądarce tak samo. Niestety nie jest to tak oczywiste, ponieważ silniki przeglądarek różną się od siebie. Wykonanie strony nawet bez błędnie według standardów W3C nie jest równoznaczne z tym, że będzie ona tak samo wyglądać w KAŻDEJ przeglądarce internetowej.
Dlatego też tworząc stronę trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę by była ona poprawnie widoczna we wszystkich przeglądarkach. Sprawą drugorzędną jest to, czy na stronie wszystkie znaczniki zostały zaprogramowane według konsorcjum World Wide Web.
Przy bardzo rozbudowanych stronach typu portale internetowe, wykonanie strony według W3C na 100% może okazać się wysoko pracochłonne. Dodatkowo trzeba pamiętać by nie utracić kontroli nad każdą przeglądarką internetową. Dochodzi ostatnia najgorsza rzecz w tym wszystkim. Standard W3C jest nie doskonały. Ludzie ustalający te standardy czasem kierują się sprzecznymi interesami. Dodatkowo niektóre przeglądarki wprowadzają jakieś udoskonalenia polegające na blokowaniu pewnych elementów kodu strony i klient wymagający czegoś co okazuje się trudne do pogodzenia tych wszystkich składników da nam duży dylemat jak wykonać stronę internetową doskonałą pod każdym względem.
Opera Software opracowała technologię przeszukiwania Internetu indeksując informacje o strukturze i technologii wykonania stron internetowych. System nosi nazwę Metadata Analysis and Mining Application (MAMA).
Producent przeglądarki OPERA interesując się jak tworzone są strony przez webmasterów opracował taki system szukając dla siebie odpowiednich rozwiązań. Dzięki MAMA okazuje się jak tworzenie stron ma się do standardów konsorcjum World Wide Web. Po przeprowadzeniu badań okazało się, że na przeciętnej stronie WWW można znaleźć ponad 40 błędów w obsłudze standardów W3C. Nie są to oczywiście rażące niedopatrzenia twórców stron, a zwyczajne niedostosowanie się do narzuconych reguł konsorcjum.
Co ciekawsze i pokazujące jak ma się tworzenie stron do tych standardów, pokazuje statystyka poprawnie wykonanych stron, a jest ich zaledwie cztery procent!
Często występujący problem przy przenoszeniu baz MYSQL z jednego serwera na drugi to problem z utratą polskich znaków. Poniżej opiszę jak to zrobić by dalej zachować wszystkie “ogonki” przenosząc się na inny serwer.
Polskie znaki możemy zapisać tylko w dwóch systemach kodowania: są to ISO 8859-2 lub coraz popularniejszy UTF-8. Wybór systemu jest naszą indywidualną spraw, tylko decydując się na jeden z nich trzeba konsekwentnie wszędzie to zrobić. Czyli nie tylko baza ma być w wybranym systemie, ale również i na stronie w metatagach umieszczona odpowiednia informacja.
Przeważnie operacje robimy poprzez phpMyAdmina. Na serwerze źródłowym ustawiamy na pierwszej stronie w panelu phpMyAdmina system porównań dla połączenia MySQL: na latin2_general_ci, czyli inaczej ISO 8859-2. Jeśli mamy stronęzakodowanąw UTF to wybieramy ten system porównań i później na docelowym serwerze też UTF.
Później wybieramy naszą bazę do przeniesienia i eksportujemy zapisując do pliku sql. Reszta ustawień jak kto woli.
Na serwerze docelowym w głównym oknie phpMyAdmina analogicznie ustawiamy system porównań dla połączenia MySQL: na latin2_general_ci. Następnie wybieramy bazę i wybieramy opcjęimportu. Tu trzeba ustawić na latin2.
Teraz na docelowym serwerze powinny być polskie znaki.
Antyradar który jest legalny! Do działania antyradaru potrzebny jest telefon komórkowy z GPSem wbudowanym lub jako przystawka. Potrzebne jest też połączenie internetowe.
Program działa w ten sposób, że sprawdza w istniejącej bazie internetowej, jakie radary na nas czekają w trasie po której jedziemy. Baza ta jest aktualizowana przez innych kierowców, także możemy sami wprowadzać nowe fotoradary. Dla oszczędności program jest uruchomiony “w tle” bez rozłączaniu połączenia internetowego. W taki sposób oszczędzamy na opłatach za dane pobrane z sieci, ponieważ operator komórkowy policzy nam tylko te dane które faktycznie pobraliśmy. Kiedy przerywamy połączenie internetowe operator zaokrągla pobrane dane, przeważnie do 100kB, dlatego opłata mogłaby wzrosnąć przy każdorazowym włączaniu i rozłączaniu połączenia. Nowa wersja programu może działać stale nie przeszkadzając w działaniu telefonu. Dodatkowo już raz pobrane informacje o trasie są zapisywane i przy ponownym podróżowaniu tą samą trasą program już nie pobiera danych z internetu tylko ze swojej bazy w telefonie.
Jeśli dużo jeździmy i będziemy korzystać z tego systemu, to program może stale być uruchomiony, co nie oznacza, że zapłacimy za cały ten czas połączenia internetowego. Jednak przy sporadycznych podróżach nie ma konieczności stałego działania programu i można go wyłączyć.
Dziś okazało się że Exploror jest jeszcze bardziej beznadziejny! Jak zwykle robię stronę od początku pisząc kod i bez używania tabelek. Także wszystko w blokach DIV. Strona wcale nie skomplikowana. Klika obrazków umieszczonych obok siebie i sprawdzam. W Firefox wszystko gra. Patrzę w IE zwany badziewiem i okazuje się że zrobił margines. Skąd tym razem sobie wymyślił ten margines??! Kod jest dobry, zresztą krótki więc ciężko się pomylić. Oglądam i tak już powoli głupi się robię ale jeszcze wprowadziłem małą poprawkę i już zagrało…. Po prostu tylko ręce załamać
No i jak tu tworzyć strony dla tej badziewnej przeglądarki?! Co prawda nie mam możliwości sprawdzenia czy w wersji 7 również to występuje, ale jednak są jeszcze tacy którzy korzystają z wersji 6 no i przy tworzeniu stron nie można o nich zapomnieć.
Znowu się spotkałem z beznadziejnością działania przeglądarki “Explorator”. Każdy kto zajmuje się tworzeniem stron internetowych wie, jak bardzo jest to beznadziejna przeglądarka i jak czasem potrafi zepsuć dzień. A już najgorzej, jak się jest ambitniejszym i tworzy się strony bez tabelek. Zamiast tabelek używamy styli i oczywiście DIV. Wbrew pozorom jak się opanuje technikę nie jest to takie trudne, jednak byłoby znaczniej łatwiej gdyby nie istniał IE. No ale niestety, nikt nie mówił, że będzie łatwo więc trzeba walczyć z potworem.
A dziś poszło o jakieś beznadziejne odstępy, które zaczął mi robić między div’ami położonymi jeden pod drugim. Ustawione wszystko pięknie w stylach. Każdy div ma swój styl, zero marginesów czy odstępów i tak wygląda do mementu wstawienia grafik do każdego div’a. Przykład poniżej:
No i pomiędzy tymi div’ami robi odstęp. Dlaczego? Nie mam pojęcia! Po długich mozolnych poszukiwaniach okazało się, że obrazki te jeszcze powinny być dodatkowo w div! Czyli jak poniżej…
Natknąłem się niedawno na problem z programowaniem obiektowym. Chodzi o to, że Krasnal w wersji 2.7 domyślnie nie obsługuje MYSQLI. Oczywiście najpierw trzeba przełączyć się na obsługę PHP5. To jest dość proste z menu wyskakujące z ikonki przy zegarku. Po tym trzeba odpalić konfigurację php.ini. Do tego pliku również dostaniemy się z podręcznego menu z ikonki Apacha (czyli takie piórko).
Tam trzeba znaleźć zapis:
extension=php_mysql.dll
extension=php_mysqli.dll
O ile ta pierwsza linijka pewnie będzie, to drugiej zapewne nie ma i trzeba dopisać. Teraz po restarcie serwera może wyskoczyć komunikat o błędzie, dlatego trzeba zrobić jeszcze jedną rzecz. Do katalogu głównego Apacha trzeba przekopiować plik libmysqli.dll. Ja go znalazłem w jednym z katalogów Krasnala, już teraz nie pamiętam gdzie. Jednak po tym wszystkim robimy restart serwera i już można cieszyć się działaniem skryptów napisanych obiektowo z obsługą mysqli.
Narzędzie dla webmasterów zajmujących się pozycjonowaniem stron. Posiada wiele opcji do których między innymi należy pobieranie aktualnego Page Rank strony, ilości stron za indeksowanych w google, a także w innych wyszukiwarkach. Można także szybko zobaczyć źródło strony lub też informacje o właścicielu strony i na jakim jest serwerze.
Wszystkie te informacje są dostępne od razu na ekranie lub też po kliknięciu myszą w odpowiednią opcję. Projekt ten jest cały czas rozwijany jak piszą autorzy na swojej stronie. Doskonale integruje się z przeglądarką Firefox, która to oczywiście jest najlepsza z obecnie dostępnych na rynku.